Sprawa smogu i sprawa dymu.

 

          W ostatnich dniach w wielu miastach Polski był kłopot ze smogiem. Rybnik ponoć szczególnie wysoki poziom zanieczyszczenia miał. Nawet zadzwoniłem do Rybnika, do kolegi, aby spytać czy maseczki mają i czy jego dziewczyny w domu siedzą. Nie odczuwali tego jakoś szczególnie, bo na peryferiach mieszkają. Ale dziewczynki do szkoły nie poszły bo miasto na dwa dni szkoły zamknęło.

          Rzeczywiście pewien kłopot z tym mamy, także w Zakopanem. Powodów smogu wiele, a poszukiwaniami rozwiązań tu się nie zajmujemy. Natomiast jedną z przyczyn tego, jest palenie w starych piecach „czymkolwiek”. Czyli raz, że stare, a dwa, że czymkolwiek. A obok tego problem tlenku węgla się pojawia, czyli czadu.

 

          Na Podhalu (może w innych częściach kraju też) pojawiły się tablice z reklamą można powiedzieć – straszną. Ale straszną w treści, a nie w wykonaniu. Straszna reklama bo obraz wymowny. Aż się chce te folię z buzi zedrzeć. Kampania społeczna z przejmującym zdjęciem i z trafnym hasłem. Bardzo wymowna i celująca w środek tarczy. Przepraszam, w środek serca. Kampania wykorzystuje wizerunek dziecka, ale "granica" nie została przekroczona. Według mnie oczywiście.

 

 

Przemysław Spych

styczeń 2017